macierzyństwo
punkt widzenia
Tydzień karmienia z miłością
Od wczoraj mój wall fejsbukowy świeci Światowym Tygodniem Karmienia Piersią. Ja to rozumiem, to czysta biologia, piękno i warto to propagować. Ale niestety ten tydzień pociągnie za sobą znów falę oceniania i krytyki za sposób karmienia.
Ta wojna na słowa trwa i trwa. Oczywiście najwięcej krytyki pochodzi od mam KP, które często wykazują się brakiem tolerancji w stosunku do tych karmiących MM. Wyzywane są od złych matek, takich co nie kochają dzieci, co im zabierają to co najlepsze.
Source: Pinterest
Bardzo dużo z nas karmi.
Większość spróbowała.
Czasami po prostu jest tak że chcemy karmić, a nie możemy bo nie mamy pokarmu. Czasami go mamy, ale tak duża jego produkcja mimo nieustannego karmienia doprowadza do stanów zapalnych, i karmienie trzeba zakończyć jak najszybciej dla zdrowia matki.
Czasami chcemy karmić, ale karmienie jest obarczone strasznym bólem i cierpieniem - nie zawsze bowiem dla każdej matki jest to przyjemność.
Czasami dziecku nie starcza pokarm matki bo ma duże potrzeby i sięgamy po butelkę po to aby dziecko nie było głodne.
Niektóre z nas w ogóle nie chcą karmić piersią i mają do tego prawo.
I w żadnym ze sposobów karmienia nie ma nic złego. Tak naprawdę chodzi o to, że by dziecko nie było głodne - a to przecież wartość nadrzędna.
A co z zarzutem że tylko przy piersi buduje się z dzieckiem bliskość?
To czy ją zbudujesz z własnym dzieckiem zależy tylko od Ciebie. Karmienie butelką emocjonalnie może być tak samo wartościowe jak KP. Przecież tak samo można dziecko przytulać karmiąc je butelką, tak samo - skóra do skóry. Tylko musisz tego chcieć. Bo bliskość z dzieckiem to nie tylko karmienie, to również przytulanie i inne czułości.
Mój synek ma prawie 11 miesięcy. Do tej pory pije mleko - teraz już z butelki. Przy tym karmieniu często biorę go na kolana przytulam i karmię. Bardzo lubi być w ten sposób karmiony - wtedy się we mnie wtula. I to jest ta bliskość. Bo tu nie chodzi o mleko, on zjadłby i zupę czy jogurt, byle by się przytulić.
Wiem że to światowy tydzień karmienia piersią. I że warto tę wartość propagować - zgadzam się z tym całkowicie. Ale nie powinno być to okazją do wytykania matek karmiących mlekiem modyfikowanym.
Tak naprawdę to powinien być tydzień karmienia z miłością.
Każda metoda jest dobra, bo każda ma na celu zaspokojenie przede wszystkim głodu dziecka.
Więc karmmy i przytulajmy. Kochajmy. Nic poza tym nie ma znaczenia.
I jeszcze jedno. Przestańmy oceniać i obrażać innych za sposób karmienia dziecka. Każda z nas przy podjęciu decyzji kieruje się innymi motywacjami, ale przede wszystkim wybiera to co najlepsze dla JEJ DZIECKA. Zamiast używać etykietek zła matka, wyrodna matka bądźmy wspierające. Bo co Ty byś zrobiła gdybyś nie mogła karmić piersią? Głodziłabyś własne dziecko????


0 komentarze