7 rzeczy, dzięki którym staniesz się fajniejszym rodzicem

Dziś dopadła mnie taka myśl, że bycie rodzicem w obecnych czasach nie jest łatwe, a tym bardziej fajnym rodzicem. Bo niby jesteś z dzieckiem - niezależnie czy cały dzień, czy też pracujesz i macie podobnie jak my popołudnia + weekendy- ale non stop jesteśmy atakowane przez jakieś dystraktory. W ilości przekazów i rozpraszaczy można się pogubić. Z jednej strony social media wciągają w otchłań internetu, z drugiej strony telefon dzwoni, potem znów ktoś zajrzy na kawę i tak maleje wspólny czas, a wraz z nim rośnie przepaść między rodzicem a dzieckiem. 




To jest ten moment, kiedy pora się ogarnąć. Serio, nie da się przewinąć tego czasu, a dziecko ma jedno dzieciństwo. Nic nie jest więcej warte, niż aktywne działanie w kierunku lepszych wspólnych wspomnień. Od teraz, od dziś. Pamiętasz jak pisałam o tym że mamy tylko jedną szansę na świetne dzieciństwo naszych dzieciaków klik ? To co teraz robimy, ma olbrzymi wpływ na kształtowanie się poczucia własnej wartości tych maleńkich istotek. Szkoda tracić czas!
Tylko kilka maluteńkich rzeczy dzieli nas od bycia fajniejszymi Mamami, serio, to drobnostki! A zmiany wniosą masę pozytywnej energii i wzmocnienia tych najważniejszych relacji.

Wyloguj się - to podstawa. Dziecko widzi jak siedzisz z nosem w komputerze czy smartfonie i o zgrozo, to może być jedno z najtrwalszych wspomnień z dzieciństwa. Chcesz tego? Ja dziękuję, postoję.

Odłóż telefon - potrzebujesz rozmowy? Pogadaj z dzieckiem, ono również potrzebuje z Tobą pogadać, nawet jeśli jeszcze nie mówi. Interakcje są mega ważne. Nie wystarczy że pobujasz nogą leżak w którym maluch leży, albo włączysz mu bajkę. Jeśli Ty potrzebujesz uspołeczniania się, to nie jesteś osamotniona w tej potrzebie, Twoje dziecko pragnie tego samego. A tę potrzebę jak nikt potrafi zaspokoić mama!

Słuchaj - wiem, wiem, mówisz że słuchasz. Ale czy na pewno? To że słyszysz że broi coś, nie znaczy że słuchasz. Dziecko potrzebuje uwagi, ale takiej prawdziwej. Nie na zasadzie przytakiwania, ono chce zostać wysłuchane i zrozumiane. To podstawa budowania więzi, bo samymi buziakami sprawy nie załatwisz.

Daj się ponieść zabawie - daj sobie trochę luzu, jak to mówią - the sky is the limit. Szalej, bo kiedy jak nie teraz. Chrzanić poplamione ubranka, brudną podłogę, bałagan. To wszystko nieważne. Liczy się tylko tu i teraz. Dla Was. 

Miej czas - wiem że to trudne, zwłaszcza w dobie rodziców pracujących, ale pamiętaj, zabawkami dziecka nie wychowasz, liczy się Was wspólny czas. Ten czas powinien być tylko dla Was, nie przerwany telefonami, telewizorem, mejlem czy czymkolwiek innym. Wasz wspólny czas.

Okaż wyrozumiałość - no stało się, stłukł ten wazon po Cioci Mieci, no ale nie chciał. Przecież nie zrobił tego specjalnie. Nie krzycz, rozmawiaj, tłumacz. Bądź przyjacielem a nie dyktatorem. 

Dotrzymuj obietnic - nie wal obietnic na odczepne, żeby uzyskać upragniony spokój, bo takich nie dotrzymasz. Wywiązywanie się z obietnic to bardzo ważna rzecz, bo też uczy dziecko. W końcu skąd jak skąd, ale przykład idzie z góry, prawda?


Na początku tylko część tych rzeczy ma zastosowanie, ale z czasem nie ma opcji, trzeba się przyłożyć do wszystkich. Bycie fajnym rodzicem nie jest trudne i nie wymaga nadzwyczajnych poświęceń, a chęci. To wszystko. Profity? Czy mogą być większe niż miłość i przyjaźń własnego dziecka?

Podoba Ci się ten tekst? Koniecznie zostaw komentarz lub lajka. :)
Jeśli masz ochotę zostać z nami na dłużej, to możesz to zrobić poprzez polubienie nas na Facebooku - wtedy nie ominie Cię żaden nasz post :)



You Might Also Like

0 komentarze

TU MNIE ZNAJDZIESZ

O MNIE



Ania


Mama super chłopaka i żona super faceta. Nieustannie poszukuje sposobu na osiągnięcie równowagi w macierzyństwie i innych dziedzinach życia. Wszystko doprawia dużą dawką poczucia humoru.

ARCHIWUM