lifestyle
macierzyństwo
pół żartem
Matka na L4?
Czujesz że będziesz chora, albo już jesteś. Wszelkie dopływy powietrza poodcinał już katar, w gardle czujesz rozżarzone węgle, a pot cieknie Ci po plecach. W te pędy biegniesz do lekarza, by zaradził coś na tę niedyspozycję.
Po osłuchaniu, zajrzeniu w wszelkie otwory paszczowe i spisaniu wszelkich zaleceń lekarz pyta:
-Musi Pani odpoczywać. Czy wypisać Pani zwolnienie?
Hahaha, aż oplułam się ze śmiechu. Ty też? To musisz być Matką.
W naszym przypadku zwolnienie lekarskie w parze z odpoczynkiem to jak jednorożec. Widziałaś go kiedyś? Ja też nie. To ja już chyba wolę do pracy, bo tam bardziej odpocznę. Serio. Zwolnienie w domu to gary, pranie, sprzątanie, prasowanie i sto innych rzeczy. W pracy przyjnajmniej siedzę. Luksusem powiało, hę?
Kojarzysz tę reklamę środków na przeziębienie, w której matka przychodzi do bawiącej się córeczki i mówi że nie da rady, musi wziąć jeden dzień zwolnienia? To hasło potem jest tak prawdziwe i… bolesne. Mamy nie idą na zwolnienie.
Odkąd zapalenie gardła skutecznie mnie uciszyło i nie jestem w stanie werbalnie wyartykułować dziecku jakiegokolwiek NIE, gdy np podchodzi zajrzeć do piekarnika lub usiłuje spróbować jak smakują buty w przedpokoju, to właśnie hasło rozbrzmiewa mi w głowie.
Minęły bezpowrotnie czasy, gdy chorując można było nadrobić zaległości w serialach, leżąc pod kocykiem w piżamie i mając wszystko w d...
Teraz szybciutko lecz się kobieto, a nie rozczulasz się nad sobą!
Ehh...
Co w takim razie odpowiedzieć lekarzowi?
Ja proponuję:
- A czy dla męża Pan też wystawi? Żebym odpoczęła, ktoś musi się przecież w tym czasie zająć dzieckiem.
Ta-dam!
_____________________________________________________________________________
Podoba Ci się ten teskt? Koniecznie zostaw komentarz lub lajka. :)
Jeśli masz ochotę zostać z nami na dłużej, to możesz to zrobić poprzez polubienie nas na Facebooku - wtedy nie ominie Cię żaden nasz post :)


0 komentarze