4 irytujące rzeczy, które słyszy matka pracująca

Powrót do pracy był dla mnie sporym wyzwaniem na wielu płaszczyznach.
Po pierwsze, logistyka. Bo zmieszczenie się w odpowiednich ramach czasowych z dostarczeniem dziecka do żłobka, dojechaniem do pracy, a potem jeszcze szybki powrót z pracy do żłobka. Aaaaaaa! Musiało minąć trochę czasu, aż przystosowałam się do nowych warunków i do absolutnego planowania czasu co do każdej minuty, szczególnie o poranku. 

Po drugie, czas. Po powrocie do pracy zaczęłam wyciskać z czasu z dzieckiem tyle, ile tylko jestem w stanie. Każdy moment, każda chwila ją niezwykle wartościowe, i nie stać mnie by je trwonić. 

To ile siebie, i ile energii my matki pracujące musimy włożyć w dogranie wszystkich elementów, wiemy tylko my. Wiemy, że jest ciężko. Bo dla wielu z nas powrót do pracy jest nie tylko kwestią chęci, ale i konieczności. Gdy dźwigamy na barkach zobowiązania, to niestety nie możemy sobie pozwolić na siedzenie w domu i rozkoszowaniem się urokami macierzyństwa.
I wszystko jest naprawdę okej, bo choć doba krótka, a ja bardzo zmęczona, to czuję się z tym powrotem świetnie, moje dziecko dobrze czuje się w żłobku. 
Ale raz na jakiś czas pojawia się taka "życzliwa osoba", która potrafi sprawić, że nawet najbardziej odporna matka poczuje ukłucie żalu, smutku, wyrzutów sumienia oraz irytację. Irytację taktownością osoby pytającej. Wystarczy kilka słów, aby wyprowadzić nas z równowagi. Znacie to?



Na Twoim miejscu czułabym się winna, że zostawiam dziecko w obcym miejscu - prawda jest taka, że to miejsce jest obce tylko na początku. Po kilku dniach, tygodniach staje się znajome, w końcu to drugie po domu miejsce, w którym dziecko spędza najwięcej czasu.

Przegapisz wszystkie najpiękniejsze chwile z ich dzieciństwa / najważniejsze - to chyba najboleśniejsze co można usłyszeć. Pewnie że chciałybyśmy usłyszeć każde nowo wypowiadane słowo, każda pierwszy raz wykonywaną umiejętność. Ale mówienie takich rzeczy, to jak kopanie leżącego.

Twoje dziecko na pewno przez cały dzień siedzi i tęskni za Tobą - ja też siedząc w pracy tęsknię za swoim dzieckiem, to oczywista oczywistość. Ale przecież codziennie kiedy przychodzę go odebrać, przywitania i radość z nich płynąca są niezwykłe. Z drugiej strony dziecko przez cały dzień ma tyle zajęć i zabaw, że uwierz mi, nie siedzi wpatrzone tęsknym wzrokiem w drzwi.

Nie boli Cię że ktoś inny wychowuje Twoje dziecko? - może Cię to zdziwi, ale nadal to ja wychowuję swoje dziecko, a Panie opiekunki w żłobku stanowią dla mnie wsparcie w wychowywaniu. Nie jest i nigdy nie będzie odwrotnie. Mama zawsze Mamą pozostanie, bez względu na wszystko.


Czy Wam również zdarzyło się usłyszeć takie lub inne "miłe" rzeczy?

Nie dajmy podkopywać swojego poczucia wartości i nie pozwólmy na to, by robiono z nas gorsze matki. Mówmy głośno o tym, że żłobek czy niania dla dziecka, nie stanowią krzywdy.  _____________________________________________________________________________
Podoba Ci się ten tekst? Koniecznie zostaw komentarz lub lajka. Możesz również udostępnić ten post :)

Jeśli masz ochotę zostać z nami na dłużej, to możesz to zrobić poprzez polubienie nas na Facebooku - wtedy nie ominie Cię żaden nasz post :)



Follow my blog with Bloglovin

You Might Also Like

0 komentarze

TU MNIE ZNAJDZIESZ

O MNIE



Ania


Mama super chłopaka i żona super faceta. Nieustannie poszukuje sposobu na osiągnięcie równowagi w macierzyństwie i innych dziedzinach życia. Wszystko doprawia dużą dawką poczucia humoru.

ARCHIWUM